Gotowi na świat po Brexicie
Opublikowany: Piątek, 9 Listopad 2018
Z zegarem szybko odliczającym czas do wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej (UE), po raz kolejny nadszedł czas, aby zastanowić się, jaki wpływ może to mieć na branżę logistyczną. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że UE jako całość jest największym partnerem handlowym Wielkiej Brytanii, odpowiadającym za 44% całego brytyjskiego eksportu i 53% całego brytyjskiego importu w 2017 roku, niezależnie od wpływu, prawdopodobnie nie będzie on mały.
Brexit ma nastąpić w marcu 2019 roku i już teraz zaczynamy widzieć skutki opuszczenia UE bez umowy handlowej, w tym obawy ze strony znanych producentów motoryzacyjnych, takich jak BMW, Toyota i Jaguar Land Rover. Podczas Paris Motor Show zarówno BMW, jak i Toyota stwierdziły, że jeśli twardy Brexit zagrozi przepływowi części i gotowych pojazdów, mogą rozważyć wycofanie działalności z Wielkiej Brytanii. Jaguar Land Rover również obawia się niepewnej umowy Brexit, informując o opóźnieniu swojej decyzji o budowie pojazdów elektrycznych (EV) w Wielkiej Brytanii, dopóki sytuacja nie stanie się jaśniejsza. Biorąc pod uwagę, że przemysł motoryzacyjny jest niezbędny dla brytyjskiej gospodarki, grozi nam poważny spadek produkcji i utrata dostępu do rynku, gdyby Wielka Brytania opuściła UE bez umowy zapewniającej kontynuację handlu.
Przy obecnej niepewności związanej z Brexitem i umową handlową, Andrew Austin, dyrektor operacyjny grupy w Priority Freight, rozważa, jaki może być następny krok: “To, co musi się wydarzyć z Brexitem, to jedna z trzech rzeczy: jasność wokół umowy; przedłużenie harmonogramu artykułu 50; lub kolejne referendum.
“W obecnym klimacie jasność wokół umowy wydaje się mało prawdopodobna i chociaż przedłużenie artykułu 50 może potencjalnie zwiększyć niepewność, dałoby więcej czasu na ugruntowanie umowy. Jednak wraz z rosnącą świadomością istotnych konsekwencji opuszczenia UE, w połączeniu z brakiem spójnego apetytu politycznego w Wielkiej Brytanii w tej chwili, kolejne referendum może być ważną opcją.
“Aby uniknąć dalszego wahania ze strony przemysłu motoryzacyjnego i innych branż, konieczne jest, aby jak najszybciej pojawiła się jasność co do Brexitu, niezależnie od tego, czy istnieje umowa handlowa, czy nie, aby organizacje mogły rozważyć implikacje i odpowiednio zaplanować.”
Przy braku ostatecznego potwierdzenia, jak odbędzie się Brexit, wciąż istnieje szansa, że opuścimy jednolity rynek z umową handlową. Jak to będzie wyglądać, nikt nie wie, ale są dwa scenariusze, które były wcześniej omawiane, które są nadal aktualne dzisiaj:
Scenariusz pierwszy
Wielka Brytania wychodzi z UE, zachowując prawie cały dostęp do jednolitego rynku, ale z ograniczeniami dotyczącymi swobodnego przepływu siły roboczej. Oznacza to, że handel z UE mógłby nadal funkcjonować w dużej mierze w ten sam sposób, ale Wielka Brytania miałaby swobodę negocjowania nowych umów z krajami spoza UE po zakończeniu porozumień w ramach artykułu 50. Tego rodzaju umowa mogłaby prowadzić do problemów z zatrudnieniem ze względu na ograniczenia w zakresie swobodnego przepływu siły roboczej, a ostatecznie wiele praw i przepisów UE nadal miałoby zastosowanie do Wielkiej Brytanii, jeśli chodzi o handel, co bez wątpienia spowoduje niepokój u osób, które chciały się od nich uwolnić.
Scenariusz drugi
Wielka Brytania opuszcza jednolity rynek, ale zapewnia sobie wolny handel – oznacza to, że nie byłoby ceł na towary z UE, jednak wprowadzona zostałaby granica celna i wszystkie towary musiałyby przechodzić przez kontrolę. Choć byłoby to korzystne dla kosztów importu i eksportu towarów, ostatecznie doprowadziłoby do powstania bardzo złożonych łańcuchów dostaw i zwiększenia kosztów obsługi granicy celnej.
Analizując te dwa podejścia, Andrew Austin mówi dalej: “Scenariusz pierwszy byłby ostatecznie lepszy dla Wielkiej Brytanii, ponieważ potrzeba swobodnego handlu z innymi narodami jest niezbędna dla długoterminowego dobrobytu narodu, bez którego nastąpiłby głęboki wpływ na gospodarkę. Ograniczenie pracy może mieć wpływ na gospodarkę i społeczeństwo, ale ostatecznie zdolność do skutecznego handlu będzie miała długoterminowy wpływ na gospodarkę.
“Może się wydawać, że jest to bardzo lekka wersja Brexitu dla zwolenników tego konkretnego stronnictwa, ale przynajmniej przedstawia pewne ustępstwa w odniesieniu do umów handlowych i możliwości uwolnienia się od niektórych wymogów legislacyjnych UE”
Można bezpiecznie powiedzieć, że żaden z tych scenariuszy nie jest idealny, jednak pomogłyby one nakreślić parametry, do których organizacje muszą pracować po Brexicie, co Andrew Austin podkreśla jako niezwykle ważne dla przyszłości Wielkiej Brytanii.
Ostatnie rozmowy premiera sugerują, że intencją Wielkiej Brytanii jest czyste zerwanie z UE, co wiąże się z opuszczeniem jednolitego rynku bez umowy zastępczej. Dlatego nic dziwnego, że tak wiele uwagi poświęcono twardemu Brexitowi.
W końcu, skoro branża logistyczna tak ściśle współpracuje z importem i eksportem z UE, nie ma wątpliwości, że to właśnie ona poniesie największe konsekwencje Brexitu. Istnieją poważne obawy dotyczące licencjonowania brytyjskich kierowców w Europie kontynentalnej i odwrotnie, kontroli celnych tworzących bardziej skomplikowane łańcuchy dostaw oraz wpływu, jaki wzrost kosztów importu z UE będzie miał na branże w całej Wielkiej Brytanii, takie jak handel samochodami.
Nie są to jednak same złe wiadomości. Firmy logistyczne mogą mieć przewagę nad konkurencją, jeśli będą proaktywne, innowacyjne i odważne. Oznacza to, że kiedy Wielka Brytania wyjdzie z UE i jednolitego rynku, branża logistyczna ma realny potencjał, aby być w silnej pozycji. Andrew Austin uważa, że Brexit da firmom logistycznym szansę na udowodnienie swoich możliwości i wykorzystanie swoich umiejętności do przeprowadzenia klientów i dostawców przez, “będą potrzebować umiejętności organizacyjnych i zasięgu, które mogą zaoferować dedykowani specjaliści logistyczni, tacy jak Priority Freight, aby zapewnić wymaganą kontrolę i widoczność nad łańcuchem dostaw, które będą miały pierwszorzędne znaczenie w Wielkiej Brytanii po Brexicie i poza nią.”
Po Brexicie nieuchronnie nastąpią zmiany w procedurze celnej wymaganej dla importu i eksportu UE. Chociaż nie jesteśmy pewni, jak to będzie wyglądać, możemy zebrać trochę zrozumienia, słuchając władz portowych, takich jak nowy system dla handlu z krajami trzecimi wprowadzany w styczniu, z każdym formularzem zawierającym 84 pola danych i zajmującym 10-15 minut na wypełnienie. W związku z dłuższymi procedurami i bardziej rygorystycznymi kontrolami celnymi, aktywność będzie tylko rosła, zarówno w portach, jak i na okolicznych drogach.
Sam port w Dover obsługuje 120 mld funtów w imporcie i eksporcie (17% brytyjskiej sumy). W połączeniu z całodobową obsługą przez Eurotunnel, który przewozi około 25% handlu z UE (gdzie 99% nie jest obecnie kontrolowane, ponieważ jest bezcłowe), nie ma wątpliwości, że wprowadzenie nawet najbardziej podstawowych kontroli celnych spowoduje opóźnienia. W rzeczywistości szefowie Port of Dover i członkowie Freight Transport Association (FTA) sugerują, że nawet dwuminutowe opóźnienie w Dover może doprowadzić do 17-milowej kolejki ciężarówek na M20. Istnieją oczywiście długoterminowe plany w miejscu, aby zapewnić, że nie ma powtórki z 2015 roku Operacja Stack, która widziała ogromne zakłócenia i opóźnienia na drogach Kentu. Nowa strategia, Operacja Brock, wykorzysta 13-milowy odcinek M20 między Maidstone a Ashford jako tymczasowy park ciężarówek mieszczący około 2000 pojazdów. Mimo że jest to rozwiązanie “tymczasowe”, istnieją obawy, że proponowany system infrastruktury nie zostanie ukończony do czasu Brexitu w marcu, co spowoduje, że obszary otaczające Dover będą zagrożone ogromnymi opóźnieniami. Takie zatory nieuchronnie wpłyną na łańcuchy dostaw, zwiększając czas i koszty dla producenta, które z kolei prawdopodobnie zostaną przekazane konsumentowi końcowemu.
Andrew Austin kontynuuje: “Czas zmian politycznych, jak ten, zawsze przynosi element niepewności, ale musimy skupić się na możliwościach, jakie on stwarza. Partner logistyczny musi być proaktywny w uprzedzaniu zakłóceń w łańcuchu dostaw. Z pewnością dla Priority Freight będzie to działalność jak zwykle i będziemy nadal zwiększać naszą obecność w Europie kontynentalnej i innych regionach geograficznych, aby zapewnić jeszcze większe wsparcie dla naszych klientów na całym świecie.” W perspektywie krótkoterminowej Priority Freight będzie dążyć do uzyskania jasności w obu tych kwestiach, a w perspektywie długoterminowej firma zamierza kontynuować ewolucję i dostosowanie globalnego modelu biznesowego, aby wyprzedzić wszelkie zmiany.
Chociaż oczywiste jest, że opuszczenie UE przez Wielką Brytanię spowoduje szereg komplikacji w branży, firmy logistyczne powinny skupić się na dalszym rozwoju i poszukiwaniu możliwości w świecie po Brexicie. W perspektywie krótkoterminowej łańcuchy dostaw będą prawdopodobnie w rozsypce. Specjaliści logistyczni zajmujący się kwestiami czasowymi, tacy jak Priority Freight, są pod ręką, aby współpracować i wspierać producentów i dostawców w celu dodania szybkości i elastyczności do ich łańcuchów dostaw. W dłuższej perspektywie, umowy handlowe z innymi krajami mogą być łatwiejsze do wygrania i oferują Wielkiej Brytanii możliwość stania się bardziej globalną, nadal patrząc na UE, ale także na resztę świata.
Poprzedni Historia z wiadomości Doskonałość usług to kwestia kluczowa dla dostawcy krytycznych czasowo usług logistycznych
Dalsza informacja
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o naszych usługach, jesteśmy pod ręką, aby odpowiedzieć na wszelkie pytania, czy to "chciałbym wiedzieć" lub zapytanie o transport, będziemy zachwyceni, aby usłyszeć od Ciebie: