Jakie wnioski wyciągnęliśmy już z logistyki po Brexicie?
Opublikowany: Środa, 12 maja 2021
Minęły cztery miesiące od wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Cztery miesiące, na które branża miała lata przygotowań. Jak więc doszło do tego, że mamy trudności z dostosowaniem się? Czy możemy winić pandemię, a może niepewność związaną z Brexitem z umową lub bez umowy, na który nie można było się przygotować?
Wyjście Wielkiej Brytanii z UE zawsze miało przynieść nowe i nieprzewidziane wyzwania nawet dla najbardziej przygotowanych firm logistycznych, ale dostosowanie się do tak fundamentalnej zmiany podczas globalnej pandemii było szokiem, na który niewiele branż było przygotowanych. W miarę jak pandemia narastała, a zasoby logistyczne kurczyły się, wiele organizacji branżowych wnioskowało o przedłużenie okresu przejściowego związanego z opuszczeniem UE. Termin 1 stycznia został jednak dotrzymany, a niektórzy twierdzili, że pełne granice celne Wielkiej Brytanii natychmiast postawiły ten kraj w niekorzystnej sytuacji.
Jednak ta pozorna niekorzystna sytuacja stworzyła nowe możliwości dla firm transportowych, które muszą się do niej dostosować i przezwyciężyć. Okazje do usprawnienia procesów, stworzenia bardziej wydajnych rozwiązań i wprowadzenia nowych technologii, których przyjęcie w “normalnym” świecie mogło zająć lata.
W przeciwieństwie do pandemii, branża wiedziała o zbliżającym się Brexicie, dzięki czemu firmy transportowe myślące przyszłościowo mogły rozpocząć planowanie awaryjne. Firmy, które wcześnie rozpoczęły planowanie na wypadek Brexitu, rekrutując i szkoląc fachowy personel celny, są tymi, które prosperują teraz pomimo pandemii. Na przykład akredytacje takie jak status Authorised Economic Operator Full (AEOF) dają dostawcom usług logistycznych dostęp do szybszych procedur celnych i umożliwiają przemieszczanie towarów do tymczasowego składowania między różnymi państwami członkowskimi. Ponadto dostawcy usług logistycznych, którzy mogą w imieniu swoich klientów dokonywać odpraw celnych i dostarczać ładunki, znacznie przewyższają dostępną obecnie ofertę standardową.
Ze względu na swój charakter, sektor ładunków lotniczych wymaga współpracy wielu stron w celu ukończenia procesu – nadawcy, spedytora, dostawcy ładunku, przewoźnika i dostawcy ostatniej mili (oraz innych). Łatwo zrozumieć, skąd biorą się opóźnienia przy tak wielu etapach w jednym rozwiązaniu logistycznym. dostawcy usług 4PL, którzy dysponują zasobami i wiedzą specjalistyczną umożliwiającą pełnienie tych wielu ról we własnym zakresie, mogą przyspieszyć każdy etap, zminimalizować opóźnienia i zachować widoczność ładunku na każdym etapie.
Własna wiedza i przygotowanie pozwalają przezwyciężyć wiele problemów związanych z Brexitem, z którymi boryka się dzisiejsza branża logistyczna, co pokazuje przykład ze stycznia:
Producent OEM z siedzibą w Europie borykał się z kosztownymi i niezrównoważonymi opóźnieniami w swoim łańcuchu dostaw. Oprócz opóźnień celnych i nowych procedur po Brexicie, brak widoczności towarów w tranzycie oznaczał, że nie byli w stanie zaplanować przybycia towarów od partnera logistycznego.
Dodatkowo wiele rządów wymagało negatywnego testu na koronawirusa dla wszystkich kierowców samochodów ciężarowych, a takie testy były w niedoborze, co wprowadzało kolejne opóźnienia. Ponadto w niektórych częściach Europy panowała ostra zima, która uniemożliwiała transport drogowy.
Aby kontynuować produkcję w Europie, OEM musiał zorganizować codzienny odbiór części od nawet 30 brytyjskich dostawców z ograniczoną wiedzą na temat ilości, rozmiaru lub lokalizacji do południa odbioru.
Z dodatkowym utrudnieniem w postaci krajowych blokad, godziny pracy dostawców były różne, co oznaczało, że dostawy nie mogły być odbierane o tej samej porze każdego dnia. Nowe plany frachtu lotniczego były wydawane codziennie, przynosząc komplikacje związane z papierkową robotą celną, deklaracją eksportową i odprawą z bardzo krótkim czasem realizacji i niewielkim marginesem błędu.
Kulminacja tych czynników stopniowo spowalniała dostawy części do europejskiej fabryki, co skutkowało brakiem wydajności produkcji i przestojami, które potencjalnie mogły kosztować 150 mln euro tygodniowo w postaci utraconych przychodów.
Producent OEM zwrócił się o pomoc do dostawcy usług logistycznych Priority Freight, który natychmiast przydzielił zespół 10 doświadczonych planistów z firmy, którzy nadzorowali projekt 24/7 przez dwa tygodnie. Rozwiązanie logistyczne obejmowało 40 transportów drogowych dziennie oraz wiele wyczarterowanych samolotów tego samego dnia, aby dostosować się do zmieniających się przesyłek, rozmiarów i wagi.
W sumie, zespół transportował 250m3 lub 50,000kg ładunku lotniczego dziennie, z powodzeniem negocjując specjalne godziny pracy na lotniskach, kontaktując się bezpośrednio z agentami obsługi, budując i ładując palety w samolotach oraz zapewniając zezwolenia Urzędu Lotnictwa Cywilnego.
To kompleksowe rozwiązanie logistyczne mogło zostać wdrożone natychmiast dzięki przygotowaniu i wiedzy fachowej dostępnej we własnym zakresie.
Czy sukces po Brexicie był całkowicie zależny od tego, jak firmy były przygotowane do 31 grudnia? Tak i nie. Te lepiej przygotowane z pewnością pokonały problemy szybciej niż te, które nie miały jeszcze zapewnionych zasobów, szkoleń czy akredytacji. Jednak pandemia bezsprzecznie spotęgowała problemy, z którymi boryka się branża. Spedytorzy muszą zadbać o bezpieczeństwo własnych pracowników i znaleźć kierowców gotowych przyjechać do Wielkiej Brytanii i poddać się na granicy testowi na obecność koronawirusa. Szacuje się, że połowa ciężarówek, które opuszczają Wielką Brytanię jest pusta, ponieważ eksport spadł, co z kolei powoduje wzrost cen. Różne kraje wychodzą z blokady w różnym czasie, a brak możliwości transportu lotniczego, drogowego i morskiego sprawił, że znalezienie rozwiązań transportowych dla klientów stało się trudniejsze. Branża ma nadzieję, że po wyjściu z pandemii i przywróceniu zdolności produkcyjnych, sektor logistyczny będzie mógł ponownie się rozwijać, ponieważ klienci nie będą już musieli magazynować towarów. W tym momencie będziemy mogli skupić się wyłącznie na poprawie transportu transgranicznego.
Ponadto w ciągu ostatniego roku zachowania konsumentów uległy zasadniczej zmianie. Konsumenci zaczęli oczekiwać dostaw szybciej i taniej niż kiedykolwiek wcześniej. Firmy walczące o utrzymanie handlu w czasie pandemii oferowały szybkie i bezpłatne dostawy, co wywołało efekt domina w branży logistycznej. Taki model jest możliwy do utrzymania w przypadku produktów o wysokich kosztach, ale nie w przypadku produktów o niższych cenach, gdzie dostawa na ostatniej mili jest nadal kosztowna. Ponadto obserwujemy, że wielu klientów sektora szybkozbywalnych dóbr konsumpcyjnych (FMCG) zakłada własne firmy logistyczne i przyjmuje model biznesowy “direct-to-consumer”, całkowicie eliminując zaangażowanie 3PL. Patrząc dalej w przyszłość, innowacje takie jak IoT, AI, robotyka i automatyzacja przemodelują całą branżę w najbliższych latach.
Czego więc nauczyliśmy się jako branża z logistyki po Brexicie? Głównie tego, że naszą największą siłą są nasi ludzie. Szkoląc odpowiedni personel, rekrutując ekspertów i dając klientom zaufane i przejrzyste rozwiązania, możemy pokonać wyzwania branży. Rozwiązanie niektórych spraw zajmie więcej czasu niż innych, a niektórych nie można przypisać Brexitowi. Nie możemy pominąć głębokich zmian w branży wywołanych przez pandemię, zmieniające się zachowania konsumentów i nowe modele biznesowe. Być może jedyną rzeczą, której można się nauczyć, jest oczekiwanie na niespodziewane.
Poprzedni Historia z wiadomości Co status Upoważnionego Podmiotu Gospodarczego (AEO) oznacza dla Ciebie?
Dalsza informacja
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o naszych usługach, jesteśmy pod ręką, aby odpowiedzieć na wszelkie pytania, czy to "chciałbym wiedzieć" lub zapytanie o transport, będziemy zachwyceni, aby usłyszeć od Ciebie: